Rozważania 7 września 2023

Witaj Jezu, Synu Maryi! Tyś jest Bóg prawdziwy w świętej Hostii tej. Bądź uwielbiony Panie  w Najświętszym Sakramencie Ołtarza. Pragniemy poświęcić Tobie tę Godzinę Świętą. Ty nas sam zapraszasz i pociągasz wonią Swej Miłości byśmy w Ogrodzie Getsemani towarzyszyli Ci w modlitwie. Chcemy uczyć się prawdziwej modlitwy do Ojca, pragniemy mieć dobrą relację z Bogiem Ojcem. Niech ta  Godzina nas tego uczy kiedy jesteśmy w Twojej Obecności, kiedy nas pociągasz byśmy czuwali chociaż jedną godzinę. A także  abyśmy nie ulegali pokusom tego świata, ale byli otwarci na natchnienia Twego Ojca. Daj nam swojego Ducha modlitwy, pragniemy Twej świętej obecności Ogrodu Oliwnego. Chcemy czynić to pod opieką Maryi, Jej ofiarować ten czas i z Nią przeżywać tę Godzinę Świętą aby owoce tej godziny mogły spływać do Skarbca Kościoła świętego. Ofiarujemy to nasze bycie i trwanie przy Tobie Panie Jezu przez Niepokalane Serce Maryi. Niech łaska tej Godziny nas dotyka. Niech nas ogarnia Duch Miłości, duch żarliwej modlitwy.

Panie Jezu, do Ogrodu Getsemani przyprowadziłeś ze sobą trzech Swoich przyjaciół, aby Ci pomogli i dzielili z Tobą Twój smutek, aby modlili się z Tobą i abyś mógł odpocząć w ich obecności, otoczony ich miłością. Ale nie znalazłeś pociechy od nich i zastałeś ich śpiących. Powróciłeś do modlitwy jak człowiek, dla którego zgasła wszelka nadzieja. Cóż mógł uczynić Twój Ojciec, jeśli Ty sam dobrowolnie postanowiłeś zapłacić za wszystko. Naturalny opór w Tobie doszedł jednak do takiego stopnia, że obciążył Twoje Człowieczeństwo. Upadłeś twarzą do ziemi, wstydząc się za nasze wszystkie grzechy i poprosiłeś Ojca, aby oddalił od Ciebie ten Kielich. W odpowiedzi usłyszałeś, że jeśli go nie wypijesz, będzie tak, jakbyś nigdy  nie przyszedł na świat. Otrzymałeś także pocieszenie, że wiele osób będzie uczestniczyło w Twojej agonii w Ogrodzie Oliwnym.  Anioł zapewnił Cię o Miłości Ojca i ta krótka radość, jaką Ci zesłał, wpłynęła na Twój naturalny opór. Odrzekłeś: „Ojcze, nie Moja Wola, lecz Twoja niech się stanie”.

Uczysz nas Panie, że gdy nasze serce bardzo cierpi, powinniśmy zwracać się do Boga: „Ojcze” i prosić o wytchnienie. Abyśmy opowiadali Mu o swoim cierpieniu, o swoich lękach i przypominali, że jesteśmy Jego dziećmi. Prosili z dziecięcą ufnością i oczekiwali od Niego pomocy. Ty Panie, przyjąłeś kielich i wychyliłeś aż do ostatniej kropli. Wszystko to uczyniłeś, abyśmy nie wątpili w sens cierpienia. Nawet jeśli nie widzimy skutku, jaki zamierzaliśmy osiągnąć, to powinniśmy ujarzmić swój osąd i pozwolić, by Wola Boga spełniała się w nas. Ty Panie, nie wycofałeś się, wiedząc, że zostaniesz pojmany w Ogrodzie Oliwnym, pozostałeś tam, nie uciekając przed Twoimi wrogami. Panie Jezu, niech Twoja Krew umacnia nas w tej godzinie.

O mocy modlitwy Ojciec Dolindo pouczał: „Nie mają żadnej siły: ani wojna, ani cierpienia. Nie mogą się one mierzyć z duszą, która ufa Bogu i Maryi. Szatan został zawstydzony i zwyciężony dzięki wierze, która jest pokorna w uznaniu własnej niedoskonałości. Świat nie zwycięży tego, który ufnie powierza się Wszechmocnemu. Zwycięstwo jest zawsze pewne”.

Modlitwa zawsze zwycięża. Nawet wtedy, gdy wydaje się nam, że jest bezużyteczna i jałowa. Ten , kto się modli, jest naprawdę silny i niezwyciężony, ponieważ modlitwą swoją własną mocą krzyżuje wszystkie plany ludzkie i diabelskie; może wprowadzić w nowe plany Boga, Jego miłosiernej miłości. Jest skuteczna dla duszy i dla ciała, dla stworzeń i dla samego Stworzyciela. Kiedy św. Jan od Krzyża zimą został poproszony przez pewnego szlachcica o trzy brzoskwinie, ponieważ jego żona, będąc w stanie błogosławionym, pragnęła ich, poprosił brata świeckiego, który był również świętym jak i on i towarzyszył mu. Powiedział: „Postaw w oknie tę glinianą donicę i połóż w niej patyk. Teraz będziemy się modlić całą noc, ponieważ musimy otrzymać wielką rzecz”. Rankiem, po nocy spędzonej na modlitwie, na patyku pojawiły się trzy piękne, dojrzale brzoskwinie. Jest to fakt historyczny, także dzisiaj, w Neapolu można zobaczyć to okno, w którym dokonał się cud. My też  możemy otrzymać od Boga wielką rzecz na Jego chwałę. Możemy stać się kwitnącymi roślinami, które On zasadził, a które mogą dawać owoce podczas zimy naszych zmartwień. Aby zwyciężyć, w walce z mocami ciemności, musimy się dobrze przygotować. Jezu najdroższy, Ty sam czuwałeś na modlitwie w Ogrójcu, gorliwie modliłeś się do Boga Ojca, a noc i zmęczenie nie zniechęciły Cię do całonocnego czuwania. Proszę naucz nas takiej postawy, abyśmy nie usprawiedliwiali się nadmiarem obowiązków, nie mając czasu na modlitwę.

Z Ewangelii wg św. Mateusza (Mt 6,7-13)„Modląc się, nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swoje wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, zanim jeszcze Go poprosicie. Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci Twoje imię! Niech przyjdzie Twoje królestwo; niech Twoja wola się spełnia na ziemi, tak jak w niebie. Naszego chleba powszedniego daj nam dzisiaj; i przebacz nam nasze winy, tak jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili; i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego”.

Panie Jezu, Ty uczysz nas zwracać się do Ojca z dziecięcą, ufną wiarą w Jego dobroć. On wie czego nam potrzeba, wpierw zanim Go poprosimy. Stawajmy przed Ojcem z pustymi rękami, w otwartości na Jego łaskę, na Jego ojcowski dar bo dobroć Ojca w niebie przewyższa nasze wyobrażenia i oczekiwania. Jezu, Ty powiedziałeś, że ilekroć wypowiadacie słowa modlitwy, jakiej was nauczyłem, Ja zanoszę wraz z wami modlitwę do Ojca. O, Panie usłysz mą modlitwę…

W pierwszy czwartek miesiąca chcemy pochylić się nad tajemnicą Sakramentu   Eucharystii i Kapłaństwa.. Kult jakim jest otaczana Eucharystia poza Mszą św., ma nieocenioną wartość w życiu Kościoła – mówił nam św. Jan Paweł II i dodał: „ Pięknie jest zatrzymać się z Nim i, jak umiłowany uczeń, oprzeć głowę na jego piersi, poczuć dotknięcie nieskończoną miłością Jego serca .. Kto z nas mógłby powiedzieć, że nie potrzebuje siły, oparcia…i, jakże bardzo pocieszenia od Boga..? A jednak, jak niezwykle trudno nam się zwracać bezpośrednio do Niego, kiedy gnębią nas problemy, a jeszcze trudniej po prostu powiedzieć Mu „dziękuję”, kiedy wszystko jest w porządku..”

„Kiedy kontemplujecie Mnie w Eucharystii, wasze oczy dostrzegają Mnie już pierwszym, pełnym miłości i wiary spojrzeniem, już przez nie możecie wejść bezpośrednio w komunię ze Mną” – powiedziałeś Panie Jezu do Cataliny Rivas, boliwijskiej mistyczki i mówisz do nas: „ Oczekuję was w tabernakulum i waszej obecności przed monstrancją , aby móc wam dać uczestniczyć w wysławianiu Chwały mojego Ojca, abyście otrzymali płomień Ducha Świętego, abyście mówili pełnym głosem o Niebie, które was czeka, o szczęściu, które wam daję”

Prosisz Panie, abyśmy modlili się za osoby, które profanują tabernakula, które dokonują aktów świętokradztwa i które kradną Twoją najdroższą Obecność w konsekrowanych Hostiach.  Catalinie, dałeś poznać obrazy ludzi niszczących tabernakula, znieważających je i wyjmujących swoimi brudnymi rękami konsekrowane Hostie, wrzucających je do toreb i worków, kruszących je i depczących.   To wszystko jest dziełem szatana, dokonywanym za pośrednictwem jego wyznawców, ludzi nieokrzesanych i głupich, którzy pozwalają się oszukiwać przez szatańskie grupy.

Tak opisuje sama mistyczka:  „był to widok przerażający, uklękłam prosząc o przebaczenie tak wielu okropnych zbrodni, zaczęłam szlochać i jedyną rzeczą jaką uczyniłam wynagradzając, była prośba skierowana do Pana, aby zabrał swoją godną uwielbienia obecność z tych Hostii i umieścił mnie w tym miejscu. Słyszałam, jak sam Jezus płakał z bólu na widok grzechu Jego dzieci, a razem z Nim Najświętsza Maryja i wszyscy święci. Następnie udałam się do kaplicy Najświętszego Sakramentu, aby trwać przy Nim. Był tam, w konsekrowanej Hostii/ Mogłam widzieć Jego twarz, jak gdyby odciśniętą na Hostii. Poranione czoło z wyraźnie widoczną koroną cierniową”.

Panie Jezu chcemy wynagrodzić Ci te wszystkie profanacje tabernakulów i dokonywanych aktów świętokradztwa konsekrowanych Hostii. Niech naszym wynagrodzeniem będzie to trwanie przed Twoim Eucharystycznym Obliczem, ten czas jednej godziny ofiarowany Tobie. Przyjmij Panie nasze przeproszenia w ciszy naszych serc, które kierujemy ku Tobie.

Panie Jezu, Ty przekazałeś i kierujesz do nas takie słowa: „Wiesz, że owieczki są znakowane, aby nie były mylone z owieczkami z innych trzód. Wy także, jak owieczki, jesteście znakowani przez mojego Ojca, który chce Mi was ofiarować. Gdybyście mogli zobaczyć, jaki Boży znak mój Ojciec wycisnął na waszych czołach, nie mielibyście obawy zdecydowanie wejść przez moją bramę. Wy jesteście moimi owieczkami, ponieważ umarłem za was i ustawicznie pokazuję wam, że troszczę się o was, że was oczyszczam, karmię was i ochraniam. Niweczę powodujące zamęt działania, jakich dokonuje w was mój wróg, który nienawidzi Mnie i was. Uważajcie, ponieważ ten wilk zawsze stara się powtarzać swoje niszczące czyny, i to Ja go powstrzymuję. Dlatego proszę was, abyście posłusznie szli za Mną, nie wycofując się. Przychodźcie do Mnie, aby poznać łagodność waszego Pasterza, który wykrwawił się, aby uchronić was od śmierci…

Dziękujemy Ci Panie Jezu za ten czas trwania przy Tobie, za Twoje pouczenia i słowa kierowane do nas, za wszystkie natchnienia Boga Ojca. Prosimy pobłogosław nas Panie na tę noc i kolejne dni, niech ono spłynie na nas i naszych bliskich, zanieśmy je wszędzie tam, gdzie będziemy przebywać. Niech to błogosławieństwo rozszerza granice naszych serc. Amen.