30 października 2025 r.
Witaj ukochany Jezu! Ten kolejny czwartkowy wieczór pragniemy spędzić przy Tobie, Jezu, przed Twoją Najświętszą Obecnością, w tej godzinie konania w Ogrodzie Oliwnym, gdzie cierpisz za nasze grzechy, gdzie doświadczasz ciężaru grzechu całego świata. Znosisz ciemną noc, wewnętrzną walkę. Getsemani – inaczej tłocznia oliwy. Ty, Jezu, wchodzisz w tę tłocznię, tłocznię grzechu, lęku. Szukasz obecności przyjaciół i zabiegasz o obecność bliskich. Piotra, który zapewniał, że nie zostawi Cię. Jana, Jakuba, którzy zapewniali, że będą pić z tego Kielicha. Stajemy w tej godzinie przy Tobie i hojnie dajemy Ci nasz czas, odpowiadając na Twoją prośbę, czuwajcie i módlcie się, dołączamy nasze modlitwy do Twojej modlitwy do Ojca. Jednak, abyśmy mogli być blisko Ciebie, potrzebujemy Twej pomocy, poślij nam swojego Ducha Świętego. Wołamy więc wraz z Maryją, Duchu Święty przyjdź i zstąp na nas, wypełniaj nas, prowadź nas, kieruj naszą modlitwą, usuwaj wszelkie przeszkody, oczyszczaj nasze myśli.
Dziękujemy Ci Jezu, że posyłasz nam swojego Ducha Świętego, Ducha Miłości. Świadomi Twojej Obecności, Panie Jezu, chcemy modlić się i rozmawiać z Tobą. Jesteś tu i teraz przy nas. Wchodząc w modlitwę chcemy przypomnieć sobie tekst, który będziemy rozważać. Z listu św. Pawła Apostoła do Rzymian (Rz 8, 31b – 39) Hymn wdzięczności „Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i wszystkiego nam nie darować? Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia? Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł [za nas] śmierć, co więcej – zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami? Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? Jak to jest napisane: Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź. Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.”
Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Św. Paweł zapewnia, że nie ma takiej rzeczy, nie ma takiej sytuacji, nikt nie ma takiej mocy, by nas odłączyć od miłości Twojej, Jezu. To za mnie i każdego z nas zostałeś wydany na śmierć. Jedyną rzeczą, która może nas oddzielić od Ciebie jest grzech. Jednak jeśli przepełnieni żalem, wyznamy go w Sakramencie Pokuty, przywracasz nam jedność. Twe miłosierdzie, którego dostępujemy pokazuje nam ogrom Twojej Miłości, od której nic nie może nas oddzielić.
Dziękujemy Ci Jezu za Twoją miłość i miłosierdzie, przyjmij naszą wdzięczność. Jednocześnie przepraszamy za brak wiary w Twoją miłość, za oziębłość wielu wierzących, za odchodzenie od Ciebie, nie korzystanie z Sakramentów Eucharystii i Pokuty.
Każdy z nas kiedyś przeżył sytuację, w której szczególnie odczuł miłosierdzie Twoje. W duchu wyobraźni wejdźmy w Ogród Getsemani i w ciszy niech każdy z nas przypomni sobie moment kiedy poczuł szczególną więź z Tobą, Jezu. Spróbuję sobie przypomnieć tę sytuację. Co chcę powiedzieć o tym Tobie, Jezu? Czy w chwilach trudnych doświadczeń, szukałem Ciebie, gdy się zagubiłem? Czy byłem z Tobą? Czy teraz jestem z Tobą? Dziękujemy Ci Jezu za to, czego doświadczyliśmy, co wydarzyło się w naszym życiu. Za radości i trudy, za Twoją obecność i miłość, za to, że możemy tu przebywać w każdy czwartek i trwać na modlitwie, za kapłanów nam posługujących. Niech to dziękczynienie będzie naszym hymnem wdzięczności.
Panie Jezu, czy my potrafimy być wdzięczni Tobie za wszystko co dla nas uczyniłeś? Rośliny są wdzięczne, kiedy deszcz im zsyłasz, zwierzęta cieszą się, kiedy dajesz im pokarm. Natura rozkwita wciąż Twoją Chwałą i głosi Ją – każdy gatunek na swój sposób. Spójrzmy na niebo nocą. Miliardy gwiazd stworzyłeś i nadałeś im prawa, a one wedle nich postępują i radują się istnieniem. Twoje duchowe światy nieśmiertelnych bytów wielbią wciąż Twoją Miłość, w której żyją. Tylko my ludzie, my wciąż nie wierzymy Tobie. Odrzucamy Twoją Miłość. Co jeszcze ma nas przekonać, jeśli nie przekonała nas Twoja śmierć. Wybacz nam Panie! Przepraszamy Cię Panie, że nie wierzymy Tobie, mamy ciągłe wątpliwości w tej wierze i nie ufamy Tobie, Zaprzeczamy, że jesteś Bogiem i Stwórcą całego wszechświata, Nie kochamy Ciebie z całego serca i z całej duszy.
W Ewangelii św. Łukasza czytamy: „Jeruzalem, Jeruzalem! Ty zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie są posłani. Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swoje pisklęta pod skrzydła, a nie chcieliście”(Łk 13, 34-35). Panie Jezu wyrażasz ból z powodu odrzucenia Bożej Miłości. To słowo pokazuje, że nie przestajesz wołać człowieka nawet, gdy sprzeciwia się Twej łasce. Twoim pragnieniem jest zgromadzić wszystkich w miłości i czekasz na wolną odpowiedź. Czy pozwalam się Tobie zgromadzić czy wybieram własne drogi? To wezwanie by nie lekceważyć Twojej miłości, która ciągle szuka i daje czas byśmy mogli się nawracać.
Twój lament Panie wywołuje w nas chrześcijan XXI wieku wyjątkowy smutek z powodu krwawego konfliktu między Żydami i Palestyńczykami. Dla nas ten region Bliskiego Wschodu jest Ziemią Świętą, ziemią Twoją, Jezu i Twojej Matki, Maryi. Przepraszamy Cię Jezu, że nawoływanie o pokój we wszystkich krajach nie jest intensywniejsze i przeżywane z większą siłą, że świat milczy, gdy w Twojej Ojczyźnie umierają z głodu dzieci, kobiety. Wybacz nam!
Kończąc dzisiejsze czuwanie, Jezu, chcemy Ci z całego serca, tak jak umiemy podziękować, przyjmij naszą modlitwę, czas poświęcony tutaj dziś w tej świątyni w Twojej Obecności i naszą wdzięczność. Jeżeli Ty jesteś z nami, któż przeciwko nam? Bądź uwielbiony Jezu! Amen.


