2 lipca 2026 r.

Witaj Jezu! Bądź uwielbiony Panie Jezu w Najświętszym Sakramencie Ołtarza! Przychodzimy do Ciebie zebrani w tej  świątyni p.w. Ducha Świętego w Słubicach mimo późnej pory, mimo zmęczenia, także i to słońce ostatnio daje zmęczenie. Przychodzimy do Ciebie Jezu bo Ty jesteś naszym Słońcem, Światłem, które promieniuje z tej monstrancji. Przychodzimy jako przedstawiciele naszych bliskich, naszych sąsiadów, tych, którzy nie mogą tu przyjść, tych, którzy nie chcą tu być, którzy Cię odrzucają, przyprowadzamy ich w duchu, aby ta świątynia była wypełniona. Zapraszamy naszych patronów chrztu, patronów bierzmowania, patronów, których wylosowaliśmy w tym roku, naszych aniołów stróżów, dusze w czyśćcu cierpiące w tej godzinie do  wspólnej modlitwy. Nasze oczy patrzą na Ciebie Jezu, abyśmy dobrze przeżyli ten czas,  który jest łaską.

Panie Jezu odprawiając tę Godzinę Świętą chcemy choć trochę zbliżyć się do tajemnicy Twojej nieskończonej miłości. Tak naprawdę tylko miłość jest w stanie wszystko nam wyjaśnić. Ona sprawia, że postrzegamy świat i ludzi z właściwej perspektywy, tylko ona może w nas pokonać zapędy do egoistycznego zaspokajania potrzeb niejednokrotnie kosztem innych ludzi, często najbliższych. O taką miłość czystą i bezinteresowną prosimy Cię Panie. Sami z siebie nie potrafimy nic, ale z Tobą i napełnieni Twoją łaską możemy wszystko. Umocnij nas w wierze, oddajemy Ci nasze myśli i nasze sprawy. Dziękujemy Ci za łaski jakie dotknęły nas od ostatniego spotkania z Tobą. Stajemy przed Tobą w prawdzie tacy jacy jesteśmy i tak jak umiemy. Panie Jezu jesteś sakramentem obecności Boga, który zniża się do człowieka. Ile kosztowało Cię podniesienie upadłego człowieka ukazuje nam tajemnica Ogrójca. Udajemy się do Ogrodu Getsemani, aby towarzyszyć Ci i wynagrodzić za cierpienia, które poniosłeś; za Twoją zgodę „Ojcze nie moja wola, ale Twoja niech się stanie” i za rozmiar bólu, który pogłębiał fakt opuszczenia przez apostołów.

Z Ewangelii według św. Marka (Mk 14, 32-42): „A kiedy przyszli do ogrodu zwanego Getsemani, rzekł Jezus do swoich uczniów: «Usiądźcie tutaj, Ja tymczasem będę się modlił». Wziął ze sobą Piotra, Jakuba i Jana i począł drżeć, i odczuwać trwogę. I rzekł do nich: «Smutna jest moja dusza aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie!» I odszedłszy nieco dalej, upadł na ziemię i modlił się, żeby – jeśli to możliwe – ominęła Go ta godzina. I mówił: «Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe, zabierz ten kielich ode Mnie! Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty [niech się stanie]!» Potem wrócił i zastał ich śpiących. Rzekł do Piotra: «Szymonie, śpisz? Jednej godziny nie mogłeś czuwać? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe». Odszedł znowu i modlił się, powtarzając te same słowa. Gdy wrócił, zastał ich śpiących, gdyż oczy ich były snem zmorzone, i nie wiedzieli, co Mu odpowiedzieć. Gdy przyszedł po raz trzeci, rzekł do nich: «Śpicie dalej i odpoczywacie? Dosyć! Przyszła godzina, oto Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników. Wstańcie, chodźmy, oto zbliża się mój zdrajca».

Wchodząc do ogrodu poleciłeś apostołom : „Zostańcie tutaj! Czuwajcie i módlcie się, byście nie ulegli pokusie”. Czuwajcie, gdyż nieprzyjaciel nie śpi. Zawczasu uzbrójcie się w oręż modlitwy, abyście nie zostali zaskoczeni i wciągnięci w grzech. Oto godzina mroków. Oddaliwszy się, odchodzisz na rzut kamieniem i kładziesz się twarzą ku ziemi. Twoja dusza tonie w morzu goryczy i najprzenikliwszego smutku. Widzisz teraz całą swoją Mękę, widzisz ukochanego Apostoła Judasza, który sprzedaje Ciebie za kilka groszy i śpieszy drogą do Getsemani, by Cię zdradzić i wydać. Widzisz siebie wleczonego po ulicach Jerozolimy, widzisz jak Cię biczują , nakładają koronę z ciernia, wyśmiewają, skazują na krzyż. Widzisz swego Ojca, który opuszcza Cię i swoją Matkę złamaną bólem. Widzisz wszystko po kolei, scenę za sceną, a widok ten przytłacza Cię i przeraża. Konając, wołasz do Ojca: „Jeśli to możliwe, oddal ode mnie ten kielich” Chociaż wiesz, że nie zostaniesz wysłuchany, bo sam tego pragniesz, jednak modlisz się. Jezu, dlaczego prosisz o coś, o czym wiesz, że nie otrzymasz tego? To smutek, jaki Cię przygniata, każe Ci żebrać o pomoc i wsparcie, ale Twoja miłość ku nam i Twoje pragnienie, by zwrócić nas Bogu, sprawiają , że mówisz: „ Nie moja, lecz Twoja wola niech się stanie”.

Panie Jezu, w Ogrodzie Oliwnym Twoje serce było pełne bólu, a jednak nie przestałeś ufać Ojcu. Naucz nas czuwać przy Tobie, aby nasze serca nie zasypiały wobec Twojej miłości. Gdy ciężar życia wydaje się zbyt wielki, daj nam odwagę modlitwy i siłę zawierzenia. Jezu modlący się w Getsemani pozostań przy tych, którzy cierpią, płaczą i czują się samotni. Niech Twoja obecność przynosi pokój, a Twoja miłość prowadzi nas ku nadziei i światłu. Panie Jezu, zanim udałeś się do Ogrodu Getsemani, spożyłeś z uczniami Ostatnią Wieczerzę, dziś w pierwszy czwartek miesiąca wspominamy tę tajemnicę, tajemnicę ustanowienia sakramentów Eucharystii i Kapłaństwa.

Panie Jezu, chcemy Ci podziękować za Twoją Obecność, za Ojca Świętego, naszych pasterzy biskupów, kapłanów z naszych parafii. To kapłani sprawiają, że ich ręce są oddane Tobie i to oni dają nam Ciebie. Są Twoimi przyjaciółmi, których wybrałeś po to, by na przestrzeni wieków byli pociechą Twojego Eucharystycznego Serca.  Tak jak doświadczasz radości, gdy przychodzą przed Twoje Eucharystyczne Oblicze, tak też odczuwasz ból, kiedy Ciebie nie dostrzegają lub opuszczają w Sakramencie Twojej Miłości. Modlimy się za wszystkich kapłanów, bez nich nie ma Kościoła, nie ma Eucharystii.

Panie Jezu, oddajemy Ci najgłębszą cześć, dziękczynienie i uwielbienie za tę ogromną tajemnicę Twojej miłości „Bądź uwielbiony Chryste”:

  • za tajemnicę Ostatniej Wieczerzy;
  • za Sakrament Eucharystii;
  • za każdą Mszę świętą;
  • za Twoją nieustanną obecność wśród nas;
  • za każdą Komunię świętą;
  • za ustanowienie Sakramentu Kapłaństwa;
  • za tylu wspaniałych księży, którzy z miłością i poświęceniem sprawują pamiątkę naszego odkupienia;
  • za tych kapłanów przez których prowadzisz nas do Ojca;
  • za wszystkich misjonarzy, którzy z dala od swojej Ojczyzny głoszą orędzie miłości

Panie Jezu pragniemy przeprosić Cię za tych  co nie korzystają z Eucharystycznego Stołu. Wynagradzamy za tych, którzy oddalili się od Ciebie, umocnij te serca, aby na nowo odkryli, że Ty ich zapraszasz, aby usłyszeli Twój głos. Przepraszamy za nieczystość i wszelkie nadużycia popełniane przez osoby duchowne i konsekrowane, przepraszamy Cię Panie Jezu za tych kapłanów, którzy sprzeniewierzają się Twojemu powołaniu i łamią złożone Tobie śluby,  zaniedbują modlitwę i posługę, do której są powołani. Przepraszamy za relacje między osobami, duchownymi i konsekrowanymi, które często skalane są zazdrością, złością, nie postrzegają siebie nawzajem jako bracia i siostry, pracujące wspólnie dla tej samej sprawy, tworzące jedno ciało i jedną rodzinę, ale  widzą siebie jako konkurenci w dostępie do Ciebie, do Twojej łaski. Przepraszamy i wynagradzamy za nieposłuszeństwo wobec przełożonych oraz nadużycia wobec podwładnych. Jezu, zanurzamy osoby duchowne i konsekrowane w Twojej Przenajdroższej Krwi.

Kończąc dzisiejsze czuwanie prosimy Cię, Jezu, przyjmij nasze uwielbienie, dziękczynienie i wynagrodzenie oraz tę modlitwę, zanieś ją Ojcu i wylej na kapłanów Twojego Kościoła obfite łaski. Panie Jezu, otocz wszystkich kapłanów swą miłością, umacniaj ich wtedy, gdy są zmęczeni, samotni, niezrozumiani i przygnieceni ciężarem codzienności. Daj im siłę, kiedy brakuje im nadziei. Daj im pokój, kiedy w ich sercach pojawia się lęk. Daj im odwagę, kiedy muszą głosić prawdę w świecie, który często odrzuca Ciebie i Twoje słowa. Panie błogosław wszystkim księżom, proboszczom, wikarym, spowiednikom, misjonarzom, zakonnikom i biskupom. Błogosław tym, którzy wiernie i cicho służą każdego dnia. Błogosław tym, którzy cierpią, chorują, przeżywają trudności i noszą w sercu ukryty ból. Błogosław tym, którzy zostali zranieni przez ludzi i tym, którzy sami potrzebują przebaczenia i podniesienia.   Jezu oddajemy Ci wszystkich kapłanów świata. Niech należą całkowicie do Ciebie. Niech prowadzą ludzi do nieba. Niech ich życie będzie światłem, a ich serca będą podobne do Twojego Najświętszego Serca. Amen.