15 maja 2025 r.
Witamy Cię najdroższy, miłosierny Jezu Chryste, ukryty w Najświętszym Sakramencie! Przyszliśmy do Ciebie z wielką tęsknotą i miłością, aby być razem z Tobą. Panie, jesteś naszym Światłem i naszym Zbawieniem. Z Tobą nie lękamy się niczego, z Tobą nasze serca są bezpieczne, bo Ty chronisz nas od niebezpieczeństw i od wszelkiego zła. Z Tobą żyjemy zawsze nadzieją, nawet w ciężkich chwilach. Jezu, tylko w Tobie nasza dusza znajduje odpoczynek. Nie możemy uczynić nic dobrego bez Twojej pomocy, nasz Zbawicielu. Mamy oczy, ale nie dostrzegamy dobra. Mamy serca, ale nie kochamy Ciebie i bliźniego. Mamy nogi, ale nie spieszymy, by czynić dobro. Mamy ręce, ale nie używamy ich dla dobra. Jednak z Twoją pomocą wszystko jest możliwe! Z Tobą możemy zrobić wiele dobrego i dojść do życia wiecznego.
Jezu Eucharystyczny, oczyma wiary patrzymy na Ciebie, który jesteś Panem i Królem naszym. Bądź uwielbiony Jezu, który w Eucharystii ofiarujesz nam lekcję najwyższej pokory i miłości. Bądź uwielbiony w swojej mocy przemieniającej nasze życie, by było pełne pokory, prostoty i miłości. Wychwalamy Cię za wszystkie dzieła rąk Twoich, w których ukazujesz nam tyle mądrości, dobroci i miłosierdzia. Oddajemy Ci cześć najgłębszą jako naszemu Odkupicielowi. Pragniemy Cię ustawicznie wielbić i błagać o miłosierdzie dla wszystkich grzeszników. Często doświadczamy zła istniejącego we współczesnym świecie i świadomi jesteśmy własnych win i grzechów. Jezu, tak bardzo Cię kochamy, wybacz nam wszystkie te sytuacje z przeszłości, w których odrzucaliśmy Twoją dobroć i Miłość. Panie Jezu, Twoje wezwanie „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” jest ciągle aktualne. Do każdego z nas mówisz, abym ja grzeszny, rycerz Twój, zostawił zło i grzech, a żył w miłości i dobroci.
Podczas dzisiejszej Godziny Św. pragniemy ofiarować Tobie, Jezu, przez Niepokalane Serce Maryi nasze serca pełne miłości do Ciebie, modlitwy i przebłagania w intencji wszystkich zatwardziałych grzeszników oddalonych od Najświętszego Serca Twego, zagrożonych straszną przepaścią piekła, abyś zechciał udzielić im Swojej Łaski, chociaż w ostatniej sekundzie ich życia. Pragniemy wynagradzać i zadośćuczynić za słabą wiarę, niewdzięczność, wszelkie zniewagi, grzechy własne, naszych rodzin, narodu polskiego i całego świata. Najświętsza Panno Maryjo, Matko Boga naszego i Matko nasza, na tę godzinę czuwania w Getsemani przyszliśmy z Łaski Bożej, aby być z Twoim Synem i z Tobą. Uznajemy przed Bogiem naszą nędzę, słabość i grzeszność, ale z wielką ufnością wyciągamy ręce do Ciebie, Matko Najświętsza i prosimy pokornie, abyś zechciała przytulić nas do Niepokalanego Serca Twego i zechciała otoczyć nas Swoją najczulszą, matczyną opieką. Duchu Święty, oddajemy Ci wszystkie władze naszych dusz i ciała. Panuj nad naszymi namiętnościami, uczuciami i poruszeniami. Przyjmij nasz rozum, wolę, pamięć i wyobraźnię.
Nasza modlitwa ma być dialogiem – rozmową z Tobą, dlatego najpierw Ty, Panie, przemów do nas w swoim zbawczym słowie. Z Ewangelii wg św. Jana (13, 16-20) „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Sługa nie jest większy od swego pana ani wysłannik od tego, który go posłał. Wiedząc to, będziecie błogosławieni, gdy według tego czynić będziecie. Nie mówię o was wszystkich. Ja wiem, których wybrałem; lecz [trzeba], aby się wypełniło Pismo: Kto ze Mną spożywa chleb, ten podniósł na Mnie swoją piętę. Już teraz, zanim się to stanie, mówię wam, abyście gdy się stanie, uwierzyli, że JA JESTEM. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto przyjmuje tego, którego Ja poślę, Mnie przyjmuje. A kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał”.
W dzisiejszej Dobrej Nowinie, Panie Jezu, udzielasz swojego błogosławieństwa każdemu kto będzie postępował wedle prostej zasady: sługa nie jest większy od swego pana ani wysłannik od tego, który go posłał. Ta reguła uczy nas właściwej perspektywy. Społeczeństwo, w którym żyjemy jest zhierarchizowane, także sam Kościół posiada strukturę hierarchiczną. Ważne jest, abyśmy pamiętali o tej zasadzie, którą nam dzisiaj dajesz, Panie. Każdy z nas ma swoje wyznaczone mu przez Boga miejsce, zarówno w strukturze społecznej, jak i w Kościele. Wyznaczenie miejsc i zadań należy wyłącznie do Ciebie, Panie Boże, a nie do nas i ważne, abyśmy się nie wynosili ponad innych. Jeśli Panie Jezu, z Twojej woli zostaliśmy przełożonymi, postawiłeś nas wyżej od innych. Równocześnie musimy pamiętać o słowach, że „Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą” (Hbr 4,12)
Wybacz nam, Dobry Jezu, okazywanie na różne sposoby nieposłuszeństwa wobec przełożonych oraz nieposłuszeństwa utajonego, które przejawia się wewnętrzną postawą negacji tego, co mówią przełożeni. Przepraszamy za brak bezinteresownego poświęcenia się dla bliźnich, nie wyjaśnione uprzedzenia, brak tolerancji i niezbędnego krytycyzmu względem siebie, choć potrafimy bez miary krytycznie oceniać intencje i poczynania współbraci. Wybacz, miłosierny Panie, że z taką łatwością do innych odnosimy się z lekceważeniem i pogardą, zwłaszcza gdy ich racje przeważają nad naszymi osobistymi racjami. Przepraszamy za obwinianie innych za własne błędy i niepowodzenia, złość i niechęć do bliźnich, brak wdzięczności, wynoszenie się ponad innych zarówno w myślach jak i w mowie czy czynach. Takie postępowanie może wręcz uniemożliwiać budowanie więzi międzyludzkich, dezorganizować życie społeczne czy kościelne. Z głębi serca prosimy o wybaczenie za okazywanie chęci bycia „większymi” od Ciebie, Panie Jezu. Chcemy mniej cierpieć, nie chcemy służyć, ale raczej by nam służono, chcemy by ludzie nas szanowali, podczas gdy, ukochany Jezu, tak często spotykasz się z brakiem szacunku z naszej strony. W wielkim uniżeniu przepraszamy za niepodporządkowanie się Tobie, Panie Boże i Twoim prawom, w chęci bycia ponad Ciebie, w uznawaniu własnych ideałów życiowych i ocen spraw ludzkich za rozumniejsze, za bliższe prawdy. Przepraszamy za społeczności, która same chcą ustanawiać zasady życia z pominięciem Twego udziału i za wszelkie przejawy ludzkiego buntu przeciw Miłości Bożej…
Maj od wieków zajmuje wyjątkowe miejsce w naszej katolickiej duchowości jako miesiąc szczególnie poświęcony Matce Bożej – „najpiękniejszemu kwiatowi stworzenia”, która jest wzorem cnót do naśladowania, przykładem kochającej Matki i prawdziwej opiekunki wiernych. Panie Jezu, Twoje Najświętsze Serce zawsze czuło bliskość Niepokalanego Serca Twej Matki. Jego bicie towarzyszyło Ci od momentu zwiastowania poprzez całe Twoje ziemskie życie, także podczas długiej godziny ogrójcowej męki. Już wtedy widziałeś Maryję idącą wraz z Tobą na Golgotę i gorzko opłakującą Twoją śmierć. Każda zadana Ci rana przeszywała mieczem Jej duszę i Serce. Kiedy żołnierze biczowali Cię, przywiązanego do słupa, biczowali w Tobie także Niepokalaną Dziewicę, która dała Ci to śmiertelne ciało. Macierzyńskie współcierpienie wyrażające się w Jej obecności pod krzyżem, pogłębiało dramat śmierci krzyżowej. Już podczas męki w Ogrodzie Oliwnym widziałeś wszystkie zniewagi wyrządzone Maryi. Och, jakże musiałeś wtedy cierpieć odczuwając każde ludzkie znieważenie Twojej ukochanej Mamy.
Panie Jezu, z głębi serca przepraszamy za brak wiary w wysłuchanie przez Ciebie naszych modlitw i intencji wnoszonych za pośrednictwem Maryi, która przecież jest Pośredniczką Łask i Bramą do nieba. Przepraszamy, że nie ma w nas powszechnego pragnienia, by nieść pociechę cierpiącej Matce, która widziała Twoje odrzucenie przez świat i nie chcemy jednoczyć się z Nią w duchowej walce o zbawienie dusz. Przepraszamy, że nie wyrażamy naszego oddania i zjednoczenia z Tobą, Jezu i Twoją Matką w nawracaniu serc i dusz ludzkich przez ofiarowanie swego cierpienia, okazywanie miłości, przebaczenia i wstawiennictwa za grzeszników, aby mogli doświadczyć Bożej łaski i nawrócenia. Wybacz nam, umiłowany Jezu, że nie uczestniczymy systematycznie i nie rozpowszechniamy nabożeństwa pierwszych pięciu sobót miesiąca, o które prosiłeś, byśmy w ten sposób wynagradzali zniewagi wyrządzane Niepokalanemu Sercu Twojej Niebieskiej Matki. W wielkim uniżeniu przepraszamy za pięć rodzajów obelg i zniewag wypowiadanych przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi; bluźnierstwa przeciw Niepokalanemu Poczęciu, przeciwko Jej Dziewictwu, przeciwko Bożemu Macierzyństwu, kiedy jednocześnie uznaje się Ją wyłącznie jako Matkę człowieka. Przepraszamy za bluźnierstwa tych, którzy starają się otwarcie zaszczepić w sercach dzieci obojętność, wzgardę, a nawet nienawiść do Nieskalanej Matki. Prosimy o wybaczenie za bluźnierstwa tych, którzy urągają Jej bezpośrednio w Jej świętych wizerunkach. Przepraszamy za niewypełnianie czterech warunków nabożeństwa z pomijaniem intencji wynagradzającej, która jest bardzo ważnym elementem pierwszych sobót. Wybacz Jezu, lekceważenie fatimskiego przesłania, które jest nadal aktualnym wezwaniem do pokuty, modlitwy i zadośćuczynienia za grzechy ludzkości. Panie Jezu, prosimy Cię, przebacz tym wszystkim, którzy są obojętni na macierzyńską miłość Matki Bożej, okazują Maryi niechęć, mówią o Niej w czasie przeszłym, twierdząc, że była ważna kiedyś, a teraz zmieniły się czasy, przekonania i nie potrzebują Jej pomocy. Przepraszamy za zwolenników ekumenizmu, którzy odrzucają Maryję, a także za tych, którzy atakują czcicieli Maryi oraz słowiańską Maryjność…
Z ewangelii wg św. Jana (19, 25-27) „Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja”. W obliczu śmierci, Panie Jezu, powierzasz swoją Matkę pod opiekę ukochanego ucznia Jana, z którym każdy z nas może i powinien się utożsamiać. Wcześniej powiedziałeś Maryi, że oto zyskuje nowego syna. Taka, można powiedzieć niewielka pociecha dla Serca Matki udręczonego współcierpieniem męki i konania jedynego dziecka. Żadne słowa nie oddadzą bólu i dramatu, który wtedy się rozgrywał i który ciągle trwa… Zbawicielu, źródło niewyczerpanej litości, mimo ewidentnych i rażących występków, mimo grzechu i bagna, w które popadamy i czasem nawet nie chcemy z niego wyjść, oddajesz nam swoją Mamę za Matkę. Od tej pory to Maryja, tak jak stoi przy Twoim krzyżu Jezu, trwa także przy naszych codziennych krzyżach. To cud Miłości Krzyża, Miłości ofiarnej, bezwarunkowej i nieprzemijającej. Czyn umiłowanego ucznia, który wziął Maryję do siebie, jest dla nas ciągłym wyzwaniem, byśmy czynili to samo. Gdy bierzemy Ją do siebie, gdy mamy Ją przy nas w naszym życiu, uczymy się od Niej wierzyć, kochać i cierpieć – po prostu uczymy się od Niej wypełniać wolę Bożą.
Wybacz nam, Panie Jezu, że tak często zapominamy, że Kościół przetrwał najgorsze prześladowania i najbardziej mroczne czasy tylko dlatego, że uciekał się do Twej Przenajświętszej Matki. Przepraszamy za wątpiących, że maryjna droga obrony wiary jest słuszna i zwycięska dlatego trzeba nam nieustannie przypominać, że Maryja nie tylko chroni Kościół, którego jest Matką, ale także jest strażniczką prawowierności i dogmatów.
Dziękujemy Ci, Jezu, za każdy krzyż, który mimo buntu i niezrozumienia staramy się nieść z godnością. Dziękujemy, bo wiemy i czujemy, że nie jesteśmy sami, że zawsze pod krzyżem naszych ograniczeń i słabości możemy przytulić się do czułej i zatroskanej Matki naszego Boga, do naszej Mamy Maryi. Wierzymy, że przy Maryi wytrwamy najcięższe życiowe próby, jakie nas jeszcze czekają.
O Maryjo, Twemu Niepokalanemu Sercu powierzamy całą ludzkość. Wskazuj jej drogę do poznania jedynego i prawdziwego Zbawiciela, Twojego Syna Jezusa Chrystusa! Użycz całemu światu pokoju w prawdzie, sprawiedliwości i miłości. O Ty, Niepokalanie Poczęte Serce, ofiaruj nieustannie w Trójcy Jedynemu Bogu drogocenną Krew Twego Syna, Jezusa Chrystusa dla ratowania świata, aby był On łaskawy i miłosierny i zechciał ludzkość zachować od zagłady i zniszczenia. Amen



